Wyzwania noworoczne

Nie dalej jak parę dni temu Oli zastrzeliła mnie pytaniem czy mam na ten rok przygotowane dla siebie jakieś wyzwanie książkowe niczym rzesze ludzi z goodreads, którzy za cel obrali pochłonąć w tym roku dziesiątki książek. Na swój sposób im zazdroszczę. Nie wiem czy udałoby mi się znaleźć tyle czasu i siły żeby przeczytać 50 czy 70 książek w tym roku. Chciałabym, ale często zmęczenie, szczgólnie oczu skutecznie mi to uniemożliwia. Swoją drogą może trzeba pomyśleć o wizycie u okulisty? A może zacząć od systematycznego używania kropli, a nie tylko wtedy kiedy akurat mi się przypomni?

Zamiast tego wybrałam coś bardziej osiągalnego dla mnie. Po pierwsze – przebrnąć przez przynajmniej dwie książki w oryginale, tj. nie przetłumaczone z języka angielskiego. Obie nawet zostały wybrane i cóż.. po części stoi za tym fakt, że ich możliwość pojawienia się na rynku przetłumaczonych na naszą ojczystą mowę stoi pod sporym znakiem zapytania. Może jest to takie drobne oszustwo w kwestii wyzwania, ale hej i tak powinno wyjść z pożytkiem dla mnie, prawda?
A jeśli ten eksperyment się powiedzie to kto wie, może uda się dopaść jeszcze kilka tytułów, które z roku na rok mają coraz mniejszą szansę doczekać się polonizacji, a które chciałam przeczytać.

Po drugie – dopełnić jedną półkę biblioteczki, która chwilowo świeci jeszcze sporą ilością miejsca. Ale dopełnić nie byle czym, byleby było tylko pozycjami, które faktycznie są tego warte, i które chcę posiadać. Mówiąc potocznie – znaleźć około półtora metra naprawdę dobrych książek. Jeśli przypadkiem to zostanie zbyt szybko zrealizowane w dalszej kolejności stoi wygospodarowanie miejsca na więcej książek. Nawet kosztem samodzielnego skonstruowania czegoś na kształt i podobę regału.

I wreszcie po trzecie – mimo wszystko znaleźć więcej czasu i siły na czytanie. Dojazdy na drugi koniec miasta się skończyły więc nie mam od jakiegoś czasu swojej gwarantowanej godziny z książką. Będzie trzeba w to miejsce wymyślić coś innego.

Ile z tego wszystkiego uda się zrealizować czas pokaże. A póki co czas przystąpić do realizacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *