Button Mashers – prototyp

button mashers prototype boxDziś będzie trochę inaczej. Dziś z Kickstarterowego świata crowdfundingu udało nam się wydobyć nie tylko zapowiedź, ale i prototyp gry. Co więcej, będzie też strasznie oldschoolowo. Wszystko to za sprawą Button Mashers – gry inspirowanej starymi bijatykami z automatów. 

Osobiście muszę przyznać, że akurat tego typu automatów nie kojarzę bezpośrednio ze swojego dzieciństwa, ani tego wcześniejszego, ani późniejszego, które przechodząc powoli w młodzieńczy bunt i inne klęski żywiołowe było dobrą okazją do odwiedzania różnych lokali. Ja z automatów do gier pamiętam głównie to, co nadal można spotkać w wielu lokalnych knajpkach – jednorękich bandytów, darta, czasem pinball. Aczkolwiek długie godziny amerykańskich produkcji filmowych i serialowych nadrabiają ten brak wiedzy utwierdzając w przekonaniu, że automaty z takimi grami faktycznie kiedyś były tworem często spotykanym.

Sam tytuł odwołuje się do powszechnej w takich bijatykach taktyki polegającej na jak najszybszym wciskaniu jak największej ilości przycisków w nadziei, że przyniesie to dobre efekty. Myśląc o tym dłuższą chwilę przypominają mi się długie godziny spędzone przy takich tytułach jak Mortal Kombat, Street Fighter, czy mniej znany, okraszony przesympatyczną i wręcz niewinną grafika Brutal Paws of Fury. Najlepsze ciosy i fatality zawsze udawało mi się zrobić całkiem przypadkowo niemal łamiąc joystick i jego przyciski. Skoro tak, skoro sama byłam kiedyś button masherem czemu by nie spróbować jak wypadnie to w wersji planszówkowej?

button mashers prototype contents

Gra przewidziana jest dla 2 lub 4 graczy, a w jej skład wchodzą karty postaci, 5 kości joysticka, 10 kości przycisków, znaczniki życia dla każdego z graczy i 10 żetonów. Po wybraniu kolejności gracze dzielą między siebie kości przycisków tak, by każdy (bądź każda drużyna w wariancie 4 osobowym) miał ich 5, a następnie wybierają swoje postacie. Właściwa rozgrywka opiera się na rundach podzielonych na część ofensywną, w której jeden z graczy atakuje i defensywną, w której jego oponent stara się obronić przed atakiem. Rundy rozgrywane są na przemian, w pierwszej atakuje gracz pierwszy, w drugiej zamieniają się rolami i tak aż do momentu, gdy któryś z nich straci wszystkie punkty życia.

button mashers

Atakujący rzuca swoimi pięcioma kośćmi przycisków oraz pięcioma kośćmi joysticka. Z tego co wskażą kostki może próbować dopasować odpowiednie sekwencje specjalnych ataków rozpisanych na karcie postaci. Posiadając żeton „Study Token” może również przerzucić dwie kości jeśli wynik losowania nie był zadowalający. Niewykorzystane do wyprowadzenia specjalnego ataku symbole przycisków pozwalają zadawać dodatkowe obrażenia. Odpowiednio A oznacza uderzenie pięścią zadające 2 punkty obrażeń, B kopniaka również punktowanego za 2, a C wzmocniony atak, który odbierze przeciwnikowi 3 punkty życia.

button mashersBroniący się ma do dyspozycji jedynie 3 kostki przycisków i jeśli wybrana przez nas postać nie posiada w swoim arsenale umiejętności specjalnych możliwości wykorzystania któregoś typu ataku w formie bloku wyrzucenie go na kości wymaga sporo szczęścia.

button mashers

Gra jest dość szybka. Początkowo obawiałam się, że może się dłużyć, że zabranie przeciwnikowi 50 punktów życia będzie trwało zbyt długo. W praktyce nawet przy średnim poziomie szczęścia podczas rzucania kośćmi zwykle udaje się wyprowadzić jeden z ataków specjalnych i walka trwa kilka rund, dosłownie 4-5. Dość ciężko jest się bronić, czasem nawet nie warto na to liczyć, ważniejsze jest aby zadać jak najwięcej obrażeń zanim się polegnie. Ot szybka gra opierająca się w bardzo dużej mierze na szczęściu i losowości.

Jako, że otrzymana przeze mnie gra jest wersją prototypową nie powinnam się pastwić nad sposobem wykonania chociaż wypchnięcie żetonów z kartonika było dość nieprzyjemne i mimo starań nie udało mi się zrobić tego wystarczająco estetycznie. Kostki prototypowe też są nieco spore, ale rozumiem, że tak było łatwiej okleić je własnymi symbolami, a gotowy produkt będzie już nieco poręczniejszy. O ile Button Mashers doczeka się wydania. Niestety zbiórka na Kickstarterze nie idzie najlepiej. Ogólny pomysł chłopaków z Dusty D12 Games jest naprawdę fajny, nawet cena nie odstrasza tak bardzo. Ale coś zawiodło. Być może fakt, że przedstawili potencjalnym wspierającym jedynie prototypowe elementy, bez konkretnej, sprecyzowanej wizualizacji produktu finalnego. Idea i mechanika to jedno, ale czasem bez dobrej strony estetycznej nie obronią się same. Być może fakt, że wybrali ze względów logistycznych bardzo długi okres realizacji gry – luty 2016. A być może fanów starych automatów do gier nie pasjonują planszówki.

Ze swojej strony szczerze życzę twórcom powodzenia, te 11 dni, które im pozostały mogą jeszcze przynieść sukces.

Prototyp udostępniło wydawnictwo

dusty d12 gaming

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *