[Wywiad] Let’s Play

Let's PlayKampania powoli nabiera rozpędu, na chwilę obecną  zbliżamy się do półmetka. Dla niezdecydowanych jak i tych którzy już wsparli projekt  przybliżamy wam osoby odpowiedzialne za to wszystko w kilku krótkich pytaniach.

Jak zaczęła się wasza przygoda z grami planszowymi?

Kamil: Najpierw kupiłem moją pierwszą grę firmy Sfera “Jaskinia”. To było na święta. Kolejno wszystkie gry z serii “Magiczny Miecz” znalazły się w moim domu. Grałem nieustannie i nieustannie tworzyłem coraz to nowsze dodatki do różnych gier. Później byłem mistrzem gry w D&D, kolejno Zew Cthulhu, a na końcu prowadziłem Wampira: Mroczne Wieki. Prawie zawsze był Doomtrooper i Magic: the Gathering… pasja do gier wróciła ze zdwojoną siłą na studiach.

Mateusz: U mnie zaczęło się jeszcze w dzieciństwie. Grywało się w Eurobiznes oraz w Magię i Miecz i pochodne. Wtedy jeszcze nie myślałem, że zawodowo zajmę się grami. Większe zainteresowanie grami wróciło na studiach za sprawą znajomości z Kamilem, z którym grałem od czasu do czasu w Magica, który to przedstawił mi projekt gry, którą postanowiliśmy wspólnymi siłami wydać. Był to Flirt Let’s Play gra oparta o znany i lubiany flirt towarzyski, jednak z ostrzejszymi tekstami (gra była dostępna od lat 18).

W jakiego typu gry grywacie prywatnie?

Kamil: Mało czasu na to granie… ale muszę przyznać, że upodobałem sobie jakoś karcianki w sposób szczególny. Przeważnie testuję własne projekty, bo czasu mam bardzo mało. Dla relaksu wybieram gry nie trwające dłużej niż 1,5 godziny.

Mateusz: Aktualnie mam niestety mało czasu na granie, ale jak już się uda to najchętniej siadam do gier ekonomicznych czy imprezowych :) Nie przepadam za ciężkimi tytułami, w które gra się godzinami.

Co wpłynęło na pomysł z reedycją tytułu?

Kamil: Nasi klienci. Wielu z nich o grę się na konwentach dopytuje… część pisze. Chcielibyśmy by mogli korzystać z tej gry, bo jest po prostu przyjemna i właśnie raczej nie trwa długo.

Mateusz: Labyrinth jest naszą flagową planszówką, z którą możemy pokazać się na festiwalach i konwentach oraz na arenie międzynarodowej. Pierwsza edycja pomimo dużej konkurencji została dobrze przyjęta. Gra zdobyła nawet tytuł “Gra Roku: Wyróżnienie Graczy”. Mamy sporo fanów, na turnieje przychodzi zawsze 20 – 30 osób. Myślę, że jest to dobry bodziec do tego by wydać znacznie ulepszoną II edycję.

Pierwsza część została grą roku, spodziewacie się powtórzyć ten sukces?

Kamil: Nie da się tego powtórzyć, ponieważ reedycja to nadal pierwsza część. To prawda, że gra została wzbogacona o kilka smaczków, ale znak w przypadku reedycji formalnie pozostaje. :)

Mateusz: Jest to dla nas duży sukces, jednak należy pamiętać, że II edycja nie może ponownie uczestniczyć w tym konkursie. Liczymy jednak na to, że gra zostanie zauważona za granicą i tam może zgarnąć nagrody lub wyróżnienia.

Czy jeśli projekt się w pełni uda zamierzacie mieć kolejne projekty na portalach w stylu Polak Potrafi?

Kamil: Myślę, że te portale pomagają zapoznać szersze grono z grami planszowymi. Warto ideę gier bez prądu w dobie komputerów promować wszelkimi dostępnymi metodami.

Mateusz: Platformy crowdfundingowe to dobry pomysł nie tylko gdy brak środków, ale także gdy mamy do czynienia ze świeżym produktem. Na początku zawsze ciężko przebić się przez setki innych tytułów. Nagłośnienie akcji wsparcia może znacznie pomóc. Nie wykluczamy dlatego uruchomienia innych projektów za pośrednictwem portalu crowdfundingowego.

Planujecie uderzyć w zagraniczny rynek np. poprzez Kickstartera?

Kamil: Raczej nie sądzę, chociaż jeśli znajdzie się czas zawsze można zrobić eksperyment.

Mateusz: Nie wystarczy tutaj już tylko znać się na grach. Trzeba dobrze poznać system funkcjonowania takich portali. Kickstarter jest nam jeszcze dość obcy, choć PolakPotrafi jest jego twórczym odwzorowaniem. Z tego, co wiem rządzi się on jednak troszkę innymi prawami. Na pewno nie ma takiego wsparcia ze strony serwisu, jak w PolakPotrafi. Na Kickstarterze musimy prawie wszystko sami przygotować, a jeżeli nie zrobimy tego dobrze, to jest duża szansa niepowodzenia. Pamiętać również należy o tym, że przygotowanie projektu to nie tylko wrzucenie go do serwisu. To niestety kosztuje, gdyż trzeba zrobić grafiki, filmy i najlepiej jeszcze zainwestować w reklamę. Wszystko zależy więc nie tylko od dobrego produktu, ale też od przygotowania dobrej oferty. Zobaczymy, jaki będzie odzew na grę za granicą. Jeżeli będzie pozytywny nie wykluczamy zrobienia akcji na Kickstarterze III edycji z figurkami.

Czym według was spowodowany jest wzrost popularności gier planszowych?

Kamil: Pokolenie, które chowało się na grach planszowych nowej generacji weszło właśnie w czas, gdy ma własne rodziny. Prawdopodobnie każda z tych osób pamięta, że gry planszowe rozwijają (również społecznie) i często ma do nich sentyment może pograć ze swoją pociechą. Poza tym… ileż można siedzieć przy komputerze, który za zdrowy to nie jest.

Mateusz: Żyjemy w czasach, gdzie mamy wszystkiego pod dostatkiem. Komputery upowszechniły się do tego stopnia, że nawet mój telefon komórkowy jest 5 razy lepszy niż mój pierwszy komputer stacjonarny. Przed komputerem przeciętny Kowalski spędza dziennie kilka godzin, więc nie dziwne, że szuka jakiejś odskoczni, np. w postaci gier planszowych. Jak połączymy to jeszcze ze spotkaniami towarzyskimi, to mamy świetny sposób na miłe i ciekawe spędzenie czasu. Dochodzi tutaj jeszcze ponadczasowość planszówek. Grę komputerową przejdziemy w kilka godzin i raczej już do niej nie wrócimy. W przypadku planszówek natomiast wracamy nawet do tych najstarszych tytułów, w które graliśmy kilkanaście lat temu, np. Magia i Miecz czy popularny Eurobiznes. Jest to poza tym ciekawy pomysł na prezent.

Jakie są wasze kolejne plany?

Kamil: Bardzo dużo rozstrzygnie się do końca tego roku. Na pewno seria Arkan będzie kontynuowana, wprowadzamy również obecnie kontrowersyjną grę Swing. Chcemy drugiej edycji Labyrinthu, jak i marzy nam się gra na wesoło o korporacjach. :]

Mateusz: Po zakończeniu projektu wydania II edycji gry Labyrinth: The Paths of Destiny mamy w planach wydanie gry szydzącej z korporacji, pt. “CoRpO” oraz kolejnego dodatku do Arkan Miłości, pt. “Kamasutra”. Od nowego roku prawdopodobnie rozpoczniemy duży projekt gry planszowej, ale na razie nic nie mogę jeszcze zdradzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *